Któż przy ogniu się ogrzeje? Ten królewicz młody...»

Oj Kasiu, Kasieńko!

I musiała latem w gorące południe

Iść po jasną wodę z konwiami pod studnię,

I myślała sobie: «Jak naniosę wody,

Któż się to w niej będzie kąpał? Ten królewicz młody...»

Oj Kasiu, Kasieńko!

I co noc musiała szorować na czysto

Szczerozłote schody, podłogę srebrzystą,

I myślała sobie: «Jak wymyję schody,