I szły lata za latami,

Dni nadziei i zwątpienia.

Myśmy zawsze tacy sami,

Wyglądali... wyzwolenia.

Nadszedł... sześćdziesiąty trzeci...

Sen o szpadzie, sen zwycięski,

Marzony przez Polski dzieci,

Na jawie... stał się dniem klęski.

Lecz Ty, Jezu miłosierny

Dozwoliłeś dożyć chwili,