Zdało mu się, jakoby żałośnie płakała,

I »Rata! przebóg, rata!« na niego wołała.

»Oddajęć swe panieństwo, o które się boję

»Barziej, niżli o żywot, bo o ten nie stoję.

»Takli to przy bytności wiernego mojego

»Orlanda mam być wzięta od zbójcę srogiego?

»Zabij mię ty sam raczej, bo będę wolała,

»Aniżbym przyść na los tak nieszczęśliwy miała«.

16

Za temi słowy Orland wszedł między podwoje