Tak, że tam sama tylko Angelika była,

Co na ono potkanie okrutne patrzyła.

52

Gdy tak stojąc na stronie, chwilę na wątpliwy

I na on pojedynek patrzyła straszliwy,

Który się jej na wadze zdał być położony

I równo niebezpieczny z tej i z owej strony,

Zamyśla jem wziąć szyszak, o który się bili,

Aby tylko widziała, coby też czynili,

Postrzegszy, że beł wzięty; acz go w onej dobie