Młody Aldzyrd i zawżdy pełen beł hardości

Z wielkiej siły, z wielkiego serca i dzielności,

I harcując na koniu, wypadł przed wszytkiemi;

Ale mu lepiej beło w szyku między swemi,

Bo na pierwszem potkaniu z konia beł zwalony

I przez serce od grabie drzewem702 przebodziony.

Koń zbywszy jeźca, w długą ucieka703 i kędy

Wpadnie, uszykowane wszędzie miesza rzędy.

76

Zaczem się okrutny krzyk i straszny rozlegał