84

Potem spadszy, na wznak się na ziemię wywraca,

Ale się Orland mężny do niego nie wraca,

Na inszych bieży; bije, wali, siecze, kole

I pędzi potrwożonych przez szerokie pole.

Jako więc na powietrzu rządkiem mali ptacy

Przed krogulcem się kryją, wróble albo szpacy,

Tak z hufców rozgromionych jedni uciekają

Albo się różnie710 kryją, drudzy umierają.

85