I tak z sobą pospołu kilka dni jechali,
Aż jednego rycerza na drodze potkali,
Który beł, jako więzień związany, wiedziony
I od wielkiego ludu na śmierć prowadzony.
Powiem potem, kto to beł; a teraz do nowej
Historyej o córce pójdę Amonowej,
Którąm zostawił, jeśli pomnicie, strapioną
I po swojem Rugierze srodze utęsknioną.
45
Piękna dziewica długo próżno wyglądając,