Kiedy błędne płomienie gwałtem następują

I brózdy i zagony wszytkie opanują:

Tak i oni na on czas przeciwko wściekłemu

Bronili się gniewowi Mandrykardowemu.

49

Potem, kiedy obaczył Tatarzyn zuchwały,

Że wrota odbieżane bez straży zostały,

Ścieszkami, w gęstej trawie świeżo ubitemi,

Gdzie słyszał płacz żałosny z wrzaski niewieściemi,

Jedzie widzieć z Granaty dziewkę, jeśli była