I znać było na twarzy, jako żałowała

Cudzego, a swojego złego się bojała834.

51

Przybyło więcej strachu, skoro go skrwawionem

I ze wzrokiem ujźrzała z gniewu zapalonem;

Dopiero się i o się i o swych strwożyła,

I wrzaskiem aż do nieba powietrze dzieliła;

Bo krom żołnierstwa moc ją inszych prowadziło,

Siła z nią i ochmistrzów i starych pań było

I panny co zacniejsze z nią beły jachały,