53

Ale chocia go miłość zaraz osidliła,

Mało u niego płaczem królewna sprawiła;

One łzy, ona żałość nic jej nie pomogła,

Chocia nad nię smętniej sza żadna być nie mogła.

Bo acz się jej z żałością przyszło z swemi dzielić,

Tusząc pewnie, że wrychle miała się weselić,

Umyślił ją z sobą wziąć i na koń ją wsadził

I w przedsięwziętą drogę z sobą ją prowadził.

54