Zabitego, jakoby ukradkiem Zerbina

Chce potrącić ze wszystkiej mocy zwartem koniem.

Ale nie tak beł słaby, jako trzymał o niem;

Porwał konia za munsztuk Zerbin, uskoczywszy,

Na ziemię go, skąd nie wstał nigdy, obaliwszy,

Że się więcej nie karmił owsem ani sianem,

Bo go zabił pospołu jednem cięciem z panem.

63

Widząc to, Kalamidor nie miał czego czekać

I nawróciwszy konia, chce na zad uciekać;