I im dalej, tem więcej srożyć się poczyna,

Krew z duszami wylewa i swe ku bojowi

Nawraca i lękliwe chorągwie stanowi;

Tak wojsko, już po wielkiej części nachylone,

Wspiera znowu, do boju strasznego wrócone.

75

Tem czasem król Agramant, sławy i czci chciwy

I krwie nieprzyjacielskiej, wchodzi w bój straszliwy.

Ma z sobą Faruranta, przywojcę wielkiego,

Sorydana, Balwerca nieokróconego,