Co mu się różna droga od tego dostała.

32

Nie wiele ubiegł, kiedy trafił się105 z swem koniem,

A on przed niem wskok bieżał; i puścił się po niem,

Woła nań wielkiem głosem i gromi go hardzie:

»Zastanów się, zastanów, psia strawo, Bajardzie!

»Źle mi barzo bez ciebie: postój, postój, zbiegu!«

Ale Bajard uciekał jeszcze w prętszem biegu.

Gniewa się Rynald — ale teraz o niem skrócę,

A do gładkiej się znowu Angeliki wrócę.