45

»Gdym tak u zamku czekał i u onej skały,

»Przywiódł tam dwu rycerzów jakiś karzeł mały,

»Którzy mi do dawnych żądz nadzieje przydali,

»Ale próżno, bo i ci niewiele wskórali.

»Obadwa byli sławni i wielcy mężowie:

»Ten się Gradasem, królem serykańskiem, zowie,

»Ten zaś Rugier, bohatyr młody, w samej porze,

»Sławny na afrykańskiem z męstwa swego dworze.

46