Ta prawda, mówię, która dawno wypędzona,

W świecie się nie znajduje, sromotnie zelżona

Od wszystkich, lecz się w tobie wielce popisuje,

Bo mi przez twoje usta siebie znamionuje,

A mianowicie skrytość dwóch serc znamienitych,

Od zawisnej fortuny i Park nieużytych

Zmyśloną urodziwej płci męskiej zasłoną

Ułowionych, gładkością zbytnią ozdobioną.

61

Które serca zwyczajną posilić słodkością