Na oczu i na twarzy łzami omoczona,
A dwaj zbójcy koło niej z mieczami gołemi
Stali, myśląc ją zabić, klęczącą na ziemi.
Ona nędzna, to łzami, które wylewała,
To pokorną blizką śmierć prośbą odkładała.
Przypadł Rynald zarazem z ogromnemi fuki307
Na swem rączem Bajardzie na zdrajcę hajduki.
71
Oni, jako skoro grzmot koński usłyszeli
I potem, że bieżano przeciw niem, widzieli,