Wtem wziąwszy tarcz na ramię, jako rycerz mężny,

Siekł; ale nieprzyjaciel barzo beł potężny

I tak wielki, że okrył koło niego pole:

Ten w zad siecze, ten w oczy, ten go z boku kole.

66

On ze wszytkiemi zaraz srogi bój rozczyna,

Temu łeb, temu piersi na poły rozcina.

Małe wstręty najduje miecz cnego rycerza:

Nie miał z nich żaden zbroje, szyszaka, pancerza.

Ale go naostatek tak barzo ściskają,