Wszytkie przestrogi, które potrzebnie udawał,

Wszytko, co o niej przed niem mówił i powiadał,

Rozumiał za szczery fałsz, i że mu z chciwości

Z samej to pochodziło albo też z zazdrości.

18

Bradamantę, którą tak szalenie miłował,

Z serca i z myśli wszytkich zaraz wyforował,

Bo mu dawne Alcyna rany przez swe czary

Zgoiła i ogień w niem ugasiła stary,

Swą go tylko miłością teraz obciążywszy