O tem czasie, kiedy już w ocean głęboki

Febus wchodził i noc swe wypuszczała mroki,

W takiej twarzy i w takiej postawie stanęła,

Taką barwę i taką postać na się wzięła,

Żeby beł każdy wątpił, widząc ją z daleka,

Czy kamień takiem kształtem, czy widział człowieka.

39

Zdumiała i wątpliwa na niepewnej ziemi

Stoi z roztarganemi i najeżonemi

Włosami i od żalu słowa nie mówiła,