45

Od patrzącego z ostrej skały pustelnika

Widziana była dobrze w on czas Angelika,

Gdy wypłynąwszy z wody, z konia utrapiona

Zsiadała na on wysep, srodze wylękniona;

Dokąd on tydzień przedtem przyjechał na czarcie,

Przymuszonem od klątwy, czytanej na karcie.

Szedł do niej z nabożeństwem wielkiem, lecz zmyślonem,

Jakoby Pawłem467, jako był Hilaryonem468.

46