Zioły i kamieniami i drzewy różnemi;

Ty sam ledwie zamykasz oczy powiekami,

Bity w serce Orlandzie przykremi myślami,

Któreć nie chcą dać i tej trochy snu małego

W pokoju zażyć, prętko uciekającego.

80

Zdało mu się, że siedział na brzegu, przybranem

W różne kwiecie i z różnych farb umalowanem,

Patrząc na alabastry i na przyrodzone

Purpury, własną ręką Miłości skropione,