Skoro po niebezpiecznem mądry szyper biegu

Okręt w port wprowadziwszy, uchwycił się brzegu,

Z miasta, które nad rzeką było z prawej strony,

Przyszedł do nich mąż jeden, laty obciążony,

Jako włos pokazował; który gdy po moście

Małem wszedł do okrętu i przywitał goście,

Do grabie się Orlanda obrócił z swą mową,

Rozumiejąc, że on beł między niemi głową.

19

Ten mu od jednej panny poselstwo przynosił