I żeby szedł na małą chwilę do niej, prosił,

Przydawszy, że ją naleść miał dziwnej gładkości

I ucieszną w rozmowie i wielkiej mądrości.

Gdzieby też chciał poczekać, ażby się wybrała,

Samaby do okrętu zaraz przyjechała,

Ażeby nie beł twardszy nad insze błądzące

Rycerze, często w tamten kraj przyjeżdżające.

20

I że do tych dób żaden nie trafił się jeszcze,

Który ziemią lub wodą przybył na to miejsce,