36

Gdy go tak i strudzenie i pragnienie srodze

Trapiło po piaszczystej, pustej onej drodze,

Jadąc dalej, gorącem przykrem upalony

I brzemieniem ognistej zbroje obciążony,

Zastał przy jednej starej pustej wieży w cieniu.

Podle brzegu trzy panie, piękne na wejźrzeniu,

Które po obyczajach, z stroju i ubioru

Znał, że beły z Alcyny rozkosznego dworu.

37