»Żeć śmiał krzywdę uczynić? Kto tak jest złośliwy,

»Że niegodne tej ani żadnej inszej męki

Powiązał alabastry twojej pięknej ręki?«

Na te słowa na twarzy tak się zawstydziła,

Jako gdyby się krwią kość słoniowa skropiła,

Widząc nieszczęsna nagle części swego ciała,

Co, choć są piękne, skryte sromota mieć chciała.

99

I twarzby była sobie zakryła rękami,

Jedno że przywiązane beły łańcuchami.