Zaczem z gęstwy, w której stał, wielkiem pędem skoczy
I z dobytą mu szablą śmiele idzie w oczy;
Ale on o bój nie dba i tuż przy Rugierze,
Gdy go dopadał, dziewkę ogłuszoną bierze.
20
I na ramię ją sobie kładzie w onem czesie
I tak, jako wilk owcę, na sobie ją niesie,
Albo tak, jako sokół czyni gołębiowi,
Gdy go niesie w paznogciach, kiedy się obłowi.
Widząc Rugier, że wszytko na prędkiej należy