Pannę, co właśnie do nich naprost się śpieszyła.

55

A beła to Hipalka, Fronty na dzielnego

Której hardy Rodomont wziął Rugierowego;

Goniła go, czasem łzy z prośbami mieszając,

Czasem szkaradne słowa z gniewu powtarzając.

Ale u niebacznego gdy nic nie sprawiła,

Rugiera w Agrymoncie szukać powróciła,

Dowiedziawszy się w drodze, nie wiem tam, od kogo,

Iż go u Ryciardyna zastanie młodego.