Tak chęć pomsty despektu Hipalkę rozpiera,
Iż złą ścieszkę dla więtszej prędkości obiera.
Już na garle zdrajcy sieść swemu obiecuje,
Już i Fronty na bierze, już wzgard swych wetuje.
Ale ten z Mandrykardem w pola się udawa,
Wciąż, jako z proce, leci ani omieszkawa;
Równinę gładką obrał i tak rączo idzie,
Że z Rugierem potkać się pewnie mu nie przydzie.
68
Już byli nienawiści oba swe złożyli