A potem Mandrykarda wyzywa hardego,

Drzewo kładzie okrutne do toku dużego;

Tak Achillesowego męstwa próbowała

Pentesylea553, kiedy Trojej pomagała.

82

Po same gałki, jak śkło, drzewa się strzaskały,

Ostatki pod obłoki skrami poleciały;

Mocno Mandrykard w siedle, mocniej siedzi ona,

W zad nie była o jeden palec poruszona.

Patrzy Marfiza, jeśli pohaniec zuchwały,