Aby ich pojednawszy, przywiodła do zgody.

Ale czas traci marnie, próżno się strofuje565:

Nigdy serc nie porówna, w których gniew panuje.

113

Życzy Marfiza zacna pojednać ich gwałtem

I wszelakiem stara się sama o to kształtem;

Krzyczy: »Słuchajcie mojej porady, panowie:

»Idzie tu o uczciwe i o wasze zdrowie;

»Gdy królowi posiłki spólne uczyniemy,

»Do gniewów naszych znowu wrócić się możemy.