Tak ze snu otrzeźwiawszy z Algieru król srogi
Przeciera wzrok, obraca źrzeńce575 koło drogi;
Ujźrzy Ryciarda i wnet przypomina sobie,
Iż dla niego o mały włos nie został w grobie,
Gdy miecza Rugierowi pożyczył własnego.
Dla pomsty z wielkiem gniewem poskoczył do niego
I skarałby beł pewnie; ale z nowej rady
Malagiza wnet one rozerwano zwady.
128
Tak on beł w czarnoksięskiej nauce wyćwiczony,