I szukać ich rzecz mu się najsłuszniejsza zdała.
11
Tuszy, że w swem Anglancie delicyj zażywa;
Chęć dlatego jechać tam wielka go porywa,
A kiedy ich nie zastał, po różnej krainie
Błąka się, łaje bratu i zdradnej dziewczynie.
Wszytkie, gdzie podobieństwo jest, nawiedza strony,
Rannego przecie serca nie leczy strapiony.
Powraca do Paryża, serdecznie styskuje,
Mniema, że ich gdziekolwiek w mieście poszlakuje.