Duże razy przez nich dać wojsku Karłowemu,
Opatrzył, aby zamysł niecnotliwy jego
Nie wziął wstrętu poswarkiem o Rugierowego
Konia; bo pewnieby się zwada odnowiła,
Gdyby pospołu z niemi ta para przybyła.
17
Czterej pierwszy na miejscu takiem się zjechali,
Skąd namioty ściśnione swoich oglądali,
Chorągwie rozwinione, w które wiatry biją,
Te różnem po powietrzu kształtem sobie wiją.