Tym śladem, kędy trzeci królewnę prowadził,
Aż na miejsce, gdzie strachu pełną z konia zsadził.
Więc rączo wyprawuje zaraz i czwartego,
Aby z Marfizą przywiódł Rugiera dzielnego;
Ale ten, co ostatniej pary rządził wodze,
Opóźnił się i trochę pozostał na drodze.
16
Z Marfizą Rugier, para już sobie życzliwa,
Półgodziniem582 za niemi nierychlej przybywa.
Bo najchytrzejszy djabeł, chcąc chrześcijańskiemu