Kto na dźwięk kotłów, na głos kto trąb przeraźliwych;

Wiatr gwiazd sięga z wzdychania ludzi na pół żywych.

20

Karzeł, prócz iż szyszakiem nie nakrył swej głowy,

Już w twardej zbroi wsiadał na konia gotowy;

Przedniejszych bojowników samo prawie czoło

Zgromadziwszy się, wnet go okrążyli w koło.

Pyta, coby to za zgiełk, kto obóz spokojny

Śmiał trwożyć, kto przyczyną niespodzianej wojny.

Widzi u swego ludu w twarzach srogie rany,