Rada, o brewiarze że namniej nie dbają, .

W nienależące sobie sprawy się wtrącają.

Porwał ją dobry anioł za łeb, raz nogami

Tłucze piersi, drugi raz twarz brzydką pięściami.

38

Po grzbiecie, po ramionach ciężkie razy daje,

A głowy bić złej z piekła jędze nie przestaje.

Ta pokorniuchno prosi i obłapia nogi;

On po staremu błagać nie daje się srogi,

Ażby do afrykańskich obozów jechała,