A miedzy nie z swarami gniewy rozsiewała;

Nakoniec okrutniejszem grozi jej karaniem,

Jeśli ich nie uczyni swem własnem mieszkaniem.

39

Gdy tak ramiona, głowę i grzbiet z każdej strony

Niezgoda od anioła miała potłuczony,

Drży nędzna i czegoś się spodziewa gorszego,

Bieży prosto w przepaści piekła podziemnego

I tam dwujętne miechy591 porywa, któremi

Waśni chce wzniecać miedzy królmi pogańskiemi,