Bój miał i gwałtem go wziął od grabie mężnego,

Który szaleństwo zmyślał w rozmajtem sposobie,

Tusząc, iż tak pokrywszy strach, uczciwiej sobie

Może radzić, strach, co go w ten czas trapił srodze,

Kiedy mu Duryndanę musiał dać na drodze.

57

Tak o zdrowie bóbr z chciwem myśliwcem targuje,

Na ostatek własnem je strojem okupuje.

»Wymyślaj ty przyczyny, jakie możesz, sobie —

»Gradas rzecze — ja pewnie miecza nie dam tobie.