Tak wszytkie w nim rozkoszy swoje położyła.

Wziąwszy szyszak, biegła tam, gdzie miedzy pierwszemi

Beł Brunel, na bój patrząc oczyma bystremi.

89

W chytre piersi zarazem dużo go trafiła,

Zaś potem tak od ziemie prędko podnosiła,

Jako rozbójca orzeł pazury krzywemi

Matkę bierze zdumiałą z kurczęty drobnemi,

I niesie rączo franta tam, gdzie król z drugiemi

Miedzy bohatyrami gniew koił srogiemi.