102

Pięć bohatyrów, co już słusznie umyślili,

Aby przez szable krzywdy wprzód swoje skończyli,

Tak barzo powikłanych spór nagły zostawił,

Iż z trudnością Apollo samby ich wybawił.

Agramant węzeł sztuczny, nie chcąc, rozwięzuje,

Pierwszej pary gniew godzić raczej usiłuje,

Która dla pięknej córy króla granackiego

W placu ostremi mieczmi chce dowodzić swego.

103