»Chcąc jednak być posłusznem panu, co prośbami,

»Potem wolą zniewolił jego podarkami,

»Milczy, a przecię w drogę prędko się gotuje,

»Jako brata nachylić, z myślą się mocuje.

11

»Jedzie i po kilku dniach do Rzymu przybywa,

»Gdzie próśb dziwnych i sztucznych sposobów zażywa;

»Na ostatek poruszył tak brata swojego,

»Iż do króla pozwolił jechać lombardzkiego.

»Co więtszą, upór żony jego słowy swemi