»Słać tam, gdzie żona spała, sługę nowotnego.
»Zatrzyma się i rzecze tak bratu swojemu:
»»Ku gościńcowi630 miej się prosto Bakańskiemu631,
»»Bo ja na zad do Rzymu stąd powrócić muszę,
»»Lecz nowu dogonić cię prócz zabawy tuszę.
20
»»Dziwnie gwałtownej, wiedz to, wygadzam potrzebie,
»»Ale nie wątp bynajmniej: stawię się do ciebie«.
»To rzekszy, rączo koniem do Rzymu obraca,
»Cwałem, co w szkapie siły, pilnej drogi skraca.