»Wsiadł na koń i dogonił w drodze brata swego.

24

»Piękność ona, anielskiej co podobna była,

»Widzą wszyscy, jak się w niem do szczętu zmieniła.

»W pół serca iż mu dosiągł frasunek okrutny,

»Oczy, łez pełne, i sam wydaje wzrok smutny.

»Żaden nie śmie sekretu pytać nieszczęsnego,

»Wszyscy jednak snadno się domyślają tego,

»Iż miłość tych przyczyną melankolij była,

»Co tak prędko szpetną twarz z pięknej uczyniła.