25
»Oczu z niego nie spuści brat: tak się dziwuje,
»Mniema, iż mu dla tego żal przykry dojmuje,
»Że jednej tylko w domu swej odjechał żony;
»Ten przeciwnem sposobem jest zaś utrapiony,
»Bo samowtórą632 zdybał. Więc go rozmajtemi
»Cieszy słowy, on czoło marszcząc, z nadętemi
»W ziemię patrzy wargami, lekarstwa żadnego
»Nie chce brać od tych, rany bo nie widzą jego.