»Jedzie z niem, oraz o żal pytać nie przestaje,

»I coby miał umniejszać, bolu mu przydaje;

»Od którego zaledwie już ten nie umiera,

»Gdy drugi przykrem plastrem rany mu otwiera,

»Przypominając żonę, co niefortunnego

»Jest kłopota jedyną przyczyną onego.

»Nie je, nie pije we dnie, sen utracił w nocy

»I siły przyrodzone nie mają swej mocy.

27

»Oczy się w najeżonem łbie skryły głęboko,