35

»Jokond mniema, widząc to, iż go sny bawiły:

»Tak rozerwane wtenczas jego zmysły były.

»Wytrzeszcza oczy: »Co to — mówi — prze Bóg żywy!

»»Spięż ja, czyli na jawie widzę takie dziwy?«

»Potem ledwie samemu uwierzywszy sobie,

»Na pojedynek, w trefnem co się wszczął sposobie,

»Patrząc, rzekł: »Takżeś i ty brzydką uwiedziona

»»Miłością, choć to króla przedniejszego żona?

36