Nie widzi odpoczynku, nie widzi wytchnienia;
Domowy nieprzyjaciel, srożąc się, ulżenia
Namniejszego i we dnie i w nocy nie daje,
Z którem w piersiach straszliwa wojna co raz wstaje.
Biedzi się, żadnego mieć nie może ratunku
W niespodziewanych wzgardach, w nieznośnem frasunku.
89
Cały on dzień i całą noc wespół żeglował,
A lub to nienawistne brzegi zostawował,
Krzywda przecię głęboka we wnętrznościach tkwiała