W białej głowie, choćby też napiękniejsza była,
Nie kochać665, póki w ciele dusza będzie żyła;
Ale mu Izabella godną się być zdała,
Aby w niej wtóra miłość jego przemieszkała.
Tak gasi pierwszy zapał, z przysięgą się mija,
Obietnic zapomina, klin klinem wybija.
99
Wychodzi przeciwko niej, najłagodniejszemi
Myśląc się przypodobać wprzód słowy swojemi;
Pyta o urodzenie, jakiegoby była