Iżby snadno serc dzikich bestyj poruszyła,

Jedno za drugiem gdy śle z wnętrza głębokiego

Westchnienie, co wiatr grzeje powietrze wolnego,

Źrzeńce664, jako dwie źrzódła, z których ustawiczny

Strumień bieży, wzrok dwu gwiazd jaśniejszych ćmiąc śliczny,

Przecię miłość w swej władzej wszytkie członki miała

I razy nieuchronne z każdego ciskała.

98

Zajrzawszy jej pohaniec, zaraz myśli one

Precz rzuca, co w swem sercu miał postanowione,