Kto to jechał i coby pod przykryciem mieli,

W pierwszej663 pieśni jużeście poniekąd słyszeli;

Najniefortunniejsza to Izabella była,

Co Zerbina swojego ciało grześć myśliła.

Staruszek ją nabożny przez ten kraj prowadzi,

Aby świat opuściwszy, mniszką była, radzi.

I tak mógł wiele sprawić słowami świętemi,

Iż chce z rozkoszami świat opuścić marnemi.

97

A choć tak smutnej twarzy i wejrzenia była,